Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura fińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura fińska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 grudnia 2010

przypomnij sobie

przypomnij
książka, która na pierwszych stronach nawiązuje do virginii woolf i jej tragicznego utopienia z kamieniami w kieszeniach, sprawia że pomiędzy mną a bohaterką nawiązuje się nić sympatii, a nawet porozumienia. z drugiej strony moje oczekiwania rosną i mam nadzieję, że to zapowiedź czegoś pełnego wrażliwości, przede wszystkim p r a w d z i w e g o, tymczasem dostaję historię trojga pogubionych bohaterów, których życie jest tak tragiczne, że aż wydaje się fałszywe.

elina hirvonen zadebiutowała tą wielokrotnie chwaloną powieścią. na prawie dwustu stronach mamy doczynienia z anną, którą otaczają dwaj mężczyźni, brat jonasz, przebywający w szpitalu psychiatrycznym i ukochany ian, który po ataku 11 września wyjechał do finlandii, by uciec od wszechobecnej tragedii. 

anna jest najsilniejsza z nich wszystkich, pomimo iż ciągle ma w głowie historie z dzieciństwa, w których skrzypce grał apodyktyczny ojciec. ona zaś przypisywała sobie rolę nosicielki pokoju. jonasz jednak nie miał w sobie tyle siły, by pogodzić się z tym, co bolało jego neurotyczne serce. jedyne nadzieje pokładał w siostrze i u niej szukał akceptacji, zwłaszcza będąc w szpitalu psychiatrycznym. anna natomiast w swoim dorosłym życiu próbowała odciąć się od kłębiących się w głowie lęków. jako studentka literatury poznaje wykładowcę iana i w jej okaleczonym sercu budzą się uczucia. staje się opiekunką mężczyzny, który okazuje się mieć w sobie rzekę rozpaczy trudną do zatrzymania.

wszystkie uczucia w tej książce wiążą się z jakimiś krzywdami. to, co mi się najbardziej podobało w tej powieści to ciągłe przypominanie autorki, że nie można uciec od przeszłości, bo ona wraca w najmniej spodziewanym momencie, a wtedy jest jeszcze trudniejsza do okiełznania. przeszłość trójki bohaterów dusi ich niemiłosiernie i nie pozwala się wyplątać ze swoich sideł. ciężkie historie. chociaż nie do końca mnie przekonały, to polecam z tego względu, że mogą spowodować swego rodzaju katharsis u czytających.

ocena: 3,5/6.